Tragiczno – rozrywkowe eventy państwowe

IV RP weszła na dobre w nową rzeczywistość.

W rzeczywistość absurdu, konfliktu i podejrzenia. Okazuje się, że nic nie jest takim, jakim się wydaje, a rzeczywistość znana nam od 23 lat praktycznie nie istniała, bo była złudzeniem i genialnie zaplanowaną mistyfikacją. Przez kogo zaplanowaną? – przez wrogów ojczyzny, nieprawdziwych polaków, gorszy sort, agentów Moskwy i sług Berlina. Opcji do wyboru jest wiele. W ostatnich miesiącach debata publiczna odbywa się wedle jednego schematu : wypowiedź polityka/zmiana ustawy – cotygodniowe manifestacje różnych grup – seria medialnej propagandy mającej być wyjaśnieniami plus trochę obelg pod adresem obywateli.

Zjawisko manifestowania swoich poglądów jest, oczywiście niezbywalnym prawem demokratycznego społeczeństwa, pozostaje zatem cieszyć się, że je mamy i z niego korzystamy. Niepokojąca jest jednak skala tego zjawiska, ponieważ obrazuje poziom niezadowolenia w społeczeństwie. Rosnące masowe niezadowolenie nie jeden raz w historii doprowadziło do zdarzeń gwałtownych i tragicznych ;  miejmy nadzieję, że w Polskim wypadku wszystko rozegra się w ramach norm przyjętych jako demokratyczne i cywilizowane. Mimo, że wielu przeciwników obecnego rządu wyraża nadzieję na obalenie go, nie jest to wyjście z sytuacji. Nie wesprze naszej ciągle młodej i dojrzewającej demokracji, ani nie poprawi coraz bardziej nadwyrężonego wizerunku na arenie międzynarodowej.

Rozkład cotygodniowych marszy poparcia i sprzeciwu jest napięty i zorganizowany, jakby planowała go jakaś agencja eventowa. Kiedyś, marsze należały głównie do ogólnonarodowej bójki z okazji Święta Niepodległości. Obecnie, mamy do wyboru:

  • KOD – obrona demokracji z Ryszardem Petru, dla innych „dawny establishment ” w natarciu na prawdziwą wolność i prawdę
  • pro-life – zmuśmy kobiety w barbarzyński i uwłaczający godności sposób do rodzenia z narażeniem zdrowia i życia
  • religia smoleńska – bo modlenie się do modelu wybuchającego samolotu jako element katolickiego patriotyzmu jest bardzo sensowne
  • femi-nazistki – domaganie się respektowania podstawowych praw człowieka jest wszak nie na miejscu, powinny się wyspowiadać, aby jak najszybciej zajść w ciąże (jak wyżej)
  • obrona ojczyzny – narodowo-patriotyczno-religijna krucjata przeciwko islamskiemu najeźdźcy, którego jeszcze nikt nie widział, ale przygotowanym trzeba być zawsze
  • obrońcy/ oskarżyciele Lecha Wałęsy – czyli jak bezsensownie niszczyć jedną z większych legend swojego państwa ; komunizm wszak obalił Kiszczak z żoną i bracia – bliźniacy

Wszystko to tworzy kolorowy chaos oraz ogromny podział obywateli. Już młodzi, ledwie przekraczający dwudziesty rok życia ludzie wpadają w konflikty z dawnymi znajomymi, bo nagle się okazuje kto stoi po jakiej stronie barykady. Rozsądek, złoty środek ulega zatraceniu. Można być tylko bezkrytycznym patriotą walczącym z kulturą śmierci lub lewakiem – weganem, potomkiem agenta UB.

Mam szczerą nadzieję, że to chwilowe szaleństwo i wszyscy pójdziemy po rozum do głowy, by własny kraj budować, nie burzyć.